[Elena:]
Gdy dojechaliśmy na miejsce Stefan
oprowadził mnie do pokoju i czule całując powiedział tylko
„dobranoc” co trochę mnie zdziwiło byłam pewna ze zacznie
wypytywać o to wydarzenie w kostnicy ale on nie zaczynał w ogóle
tego tematu. Tylko pocałował mnie czule szepcząc
Dobranoc Eleno. Kocham cie.
Wiem – odpowiedziałam posyłając
mu uśmiech a gdy już wyszedł poszłam do łazienki gdy wróciłam
zastałam w pokoju Damona który kwaśno się do mnie uśmiechał
Damon!
Cześć piękna
Przyszedłeś – powiedziałam
wpadając w jego ramiona
No jasne myślałaś ze nie
przyjdę, po tym co się stało musimy porozmawiać.
Mówisz o mojej przemianie
Nie tylko Eleno mam na myśli...
Wspomnienia – dokończyłam za
niego
Tak Eleno czy teraz jak już znasz
prawdę że to mnie spotkałaś pierwszego czy to coś zmienia czy
mam jeszcze u ciebie szanse? A może nadal chcesz bym odszedł?
Powiedz muszę to wiedzieć.
Damonie ja... tyle się teraz
dzieje nie wiem co mam o tym myśleć. Niedawno dokonałam wyboru a
teraz mam go zmienić? To szalone skrzywdzę tym tylko Stefana.
Rozumiem wyjadę jeszcze dziś –
powiedział smutno i zaczął wychodzić a ja nie mogłam pozwolić
mu tak odejść teraz kiedy odzyskałam wspomnienia widziałam tylko
jeden sposób by sprawdzić czy go kocham
Damonie zaczekaj ! -krzyknęłam
za nim, zatrzymał się lecz stal odwrócony do mnie plecami
Po co? Już wybrałaś?
Pocałuj mnie
Co? - zapytał odwróciwszy się
Nie możesz tak odejść, proszę
pocałuj mnie ten ostatni raz na pożegnanie – usłyszawszy to
podszedł i nasze usta się połączyły w delikatnym pocałunku
który po chwili zacz przeradzać się w bardziej namiętny był to
wyjątkowy pocałunek inny niż te którymi obdarowywał mnie Stefan
gdy mnie całował czułam się jak w niebie mimo iż to nie był
pierwszy nasz pocałunek to właśnie dopiero teraz poczułam ze to
Damon jest tym jedynym i ze to nie jest wcale nasz ostatni pocałunek
tylko co ja powiem Stefanowi. Gdy tylko się od siebie oderwaliśmy
przytuliłam go i szepnęłam mu czule do ucha. - Kocham cie Damonie
proszę nie odchodź boże jak mogłam popełnić taki błąd i nie
wybrać ciebie.
Ale przecież ty dokonałaś już
wyboru
Wiem ale to był błędny wybór
kochanie
Eleno czy ty właśnie
powiedziałaś do mnie „kochanie”
Tak, chyba tak a co nie podoba się
? - zapytałam lecz on w odpowiedzi tylko się uśmiechną i
delikatnie mnie pocałował a gdy się ode mnie oderwał zapytał
A co ze Stefanem?
Powiem mu w odpowiedniej chwili
Dobrze więc idę już bo się
zorientuje ze mnie nie ma
Nie! Nie idź zostań powiesz mu
że byłeś w grillu
Chcesz bym został na noc
Tak chce byś dziś był przymnie,
proszę – po tych słowach zaczęliśmy się całować i po chwili
już byliśmy na łóżku obydwoje pragnęliśmy się kochać ale
postanowiliśmy że dzisiejszej nocy będziemy się cieszyć tylko
tym ze jesteśmy razem wtulona w jego ramiona zasnęłam lecz nie na
długo po 4-ych godzinach zaczęłam się wiercić i jęczeć z
bólu.
Eleno, Eleno obudź się –
krzyczał szarpiąc mną – proszę nie !
Damonie tak bardzo cie kocham
-szepnęłam
Nie nie zegnaj się jeszcze nie
Ale to tak boli
Musisz się napić krwi Eleno
Demonie ale ja nie chce
A ja nie chce cie stracić, a tym
bardziej Jeremy obiecuje ze znajdę sposób byś znów była
człowiekiem ale póki co wypij proszę zrób to dla mnie, dla nas.
- powiedziałem po czym podałem jej szklankę z krwią która
wcześniej przyniosłem od siebie.
Damon miał racje nie mogłam pozwolić
by jer stracił siostrę. A co do mnie i do Damona to dopiero teraz
poczułam ze żyję. Lecz bałam się tego co nastąpi po mojej
przemianie a jeśli się zmienię, czy Damon wciąż będzie mnie
kochał jak już nie będę człowiekiem.
Ale ja nie mogę tego zrobić
Damonie boje się
Czego się boisz?
Kim się stanę, a co jeśli ci
się nie spodobam jako wampir, wiesz przecież dobrze ze nie będę
już ta sama Elena – powiedziałam a on spojrzał mi w oczy i się
uśmiechną
Dla mnie zawsze będziesz moją
Eleną, tylko mniej kruchą – powiedział po czym delikatnie mnie
pocałował a następnie przytulił mnie do siebie – proszę wypij
nie chce cie stracić zbyt długo o ciebie walczyłem by teraz
pozwolić ci odejść – szepną mi do ucha wzięłam od niego
szklankę z krwią i upiłam łyk po czym po chwili poczułam
ogromny głód natychmiast wypiłam resztę zawartości szklanki
lecz to wciąż było za mało.
Muszę wyjść jestem głodna –
powiedziałam i zaczęłam kierować się w stronę wyjścia lecz
Damon natychmiast staną mi na drodze
Nigdzie sama nie pójdziesz
krzykną
A założysz się – powiedziałam
i go popchnęłam tak ze znalazł się na końcu korytarza
Aaa... cholera silna jesteś –
powiedział gdy to usłyszałam nagle zdałam sobie sprawę co
zrobiłam natychmiast znalazłam się przy nim
Damon boże przepraszam nie wiem
co mi się stało ?
Jesteś nowonarodzoną to normalne
przez 1 miesiąc będziesz mieć swoje humory- powiedział po czym
mnie pocałował następnie szepną – poradzimy sobie z tym będę
przy tobie i pomogę ci się z tym uporać skarbie.
Dziękuje Damonie – powiedziałam
posyłając mu uśmiech
Eleno muszę już iść ale teraz
nie mogę zostawić cie samej więc pakuj się zamieszkasz teraz z
nami
Ale...
Żadne ale pakuj się i to już –
posłusznie spakowałam swoje rzeczy oraz zabrałam pamiętnik gdy
jechaliśmy w stronę domu Salvatorów w samochodzie panowała cisza
myślałam nad tym jak będzie wyglądać moje mieszkanie z nimi. W
pewnym momencie z zamyślenia wyrwał mnie Damon
Nad czym tak rozmyślasz piękna?
- zapytał biorąc moją dłoń i całując
Nad przyszłością i nad tym jak
niby ma wyglądać moje mieszkanie z wami oboma
Normalnie
Normalnie? Więc twoim zdaniem
normalne będzie, to ze Stefan będzie mnie całował na twoich
oczach, jak ty będziesz się czuć, a ja nie dam rady go okłamać.
Dasz rady no i fakt niezbyt dobrze
będę się czuć jak mój brat będzie całował moja dziewczynę
pewnie będę miał chęć go zabić ale to szczegół.
Ale Damonie do cholery ja nie
jestem tą suką Katrin by tworzyć jakiś trójkąt. Chwila czy ty
powiedziałeś „moją dziewczynę”
Tak a co nie jesteś nią?
W zasadzie jestem ale nie
oficjalnie – powiedziałam uśmiechając się do niego nagle
poczułam jak samochód się zatrzymał kiedy się rozejrzałam
zauważyłam ze byliśmy już na miejscu wysiadłam z auta i
zaczęłam iść w stronę domu Salvadorów po chwili poczułam jak
Damon złapał mnie za dłoń i prowadził do środka dyskretnie
puściłam jego dłoń bojąc się ze zobaczy nas Stefan
Nie ma go – powiedział Damon
uśmiechając się do mnie pociągną mnie za rękę i poprowadził
do sypialni w której jeszcze nigdy nie byłam była bardzo
przestronna miała brązowe ściany, jasne meble, bordowe zasłony
wszystko idealnie dobrane

Wow jak pięknie
To sypialnia dla gości ale na
razie jest twoja, nie sadziłaś chyba ze w tej sytuacji pozwolę ci
sypiać w pokoju Stefana? i to z nim?. - powiedział uśmiechając
się.
Dziękuje – powiedziałam
delikatnie go całując po czym szepnęłam mu do ucha – chociaż
wolałabym twoja sypialnie
Jak chcesz to zapraszam chodź nie
wiem co na to Stefan – powiedział uśmiechając się szeroko –
rozpakuj się będę w salonie
15 minut później:
Gdy zeszłam do salonu zastałam tam
Damona siedzącego na kanapie, wpatrując się w kominek rozmyślał
popijając swój ulubiony alkohol.
O czym tak rozmyślasz?- zapytałam
siadając przy nim
O nas i o tym jak bardzo cie
kocham nadal nie mogę uwierzyć w to co się stało, i w to jakiego
wyboru dokonałaś i jakie będą tego konsekwencje.
Mówisz o byciu wampirem?, czy o
nas?
A jak myślisz Eleno?
Damonie wybierając ciebie
dokonałam słusznego wyboru
Skąd wiesz?
Po prostu wiem, kocham cie zawsze
kochałam tylko po prostu bałam się tego uczucia. Ale gdy
powróciły wspomnienia już wiedziałam że jeśli pozwolę ci
odejść to tak jakbym się zabiła bo ty Damonie jesteś moim
życiem. - powiedziałam całując go po czym wtuliłam się w jego
ramiona
Kocham cie Eleno – szepną już
miałam mu odpowiedzieć lecz nagle usłyszeliśmy jak ktoś wchodzi
do domu odruchowo drygnęłam lecz nagle w drzwiach ujrzałam
Stefana wstałam z wersalki i zaczęłam iść w jego stronę lecz
on nagle mnie zaatakował przyciskając mnie do ściany tak że się
dusiłam
Co ty tu robisz kat... - nie
zdążył dokończyć bo oderwał go ode mnie Damon
Zostaw ją kretynie już raz przez
ciebie zginęła
Elena? coś ty zrobił? czemu ja
przemieniłeś? Nie miałeś prawa!
Miałem kocham ją i nie pozwolę
by ktokolwiek ja zabił
Ja tez ja kocham ale wolałbym
żeby umarła niż stała się takim potworem jak my. - krzyczał
Stefan gdy to usłyszałam z oczu zaczęły lecieć mi łzy
Jak mogłeś, nie wieże że to
powiedziałeś – powiedziałam po czym pobiegłam zapłakana do
swojej sypialni zapłakana wzięłam pamiętnik i zaczęłam pisać.
Nawet nie
wiesz ile teraz się zmieniło np.: od dziś jestem wampirem tak
dobrze słyszysz wampirem a wraz z moja przemianą powróciły
wspomnienia wspomnienia związane z Damonem to jego pierwszego
spotkałam i to on pierwszy zawrócił mi w głowie dlatego tak mnie
do niego ciągnęło po prostu go kocham i wiem ze wybierając
Stefana popełniłam błąd dlatego związek mój i Damona chciałam
utrzymać na razie w tajemnicy ale teraz nie wiem co czy nie powiem
o nim Stefanowi wcześniej gdyż dziś powiedział ze wolałby bym
umarła niż stała się takim potworem jak oni. Nie wiem co teraz
zrobię, oraz kiedy powiem Stefanowi o mnie i Damonie. Jedno jest
pewne to zawsze był i będzie Damon.
Gdy
skończyłam wpis odłożyłam pamiętnik i położyłam się na
łóżku. Nagle ktoś zapukał do moich drzwi
Kto
tam? -zawołam
To
ja Stefan mogę wejść – powiedział uchylając drzwi
Nie
wynos się, przecież dla ciebie jestem martwa – krzyczałam
wstając z łóżka
Przepraszam
Eleno nie wiem co mnie napadło, nie powinienem tak mówić. -
powiedział przytulając mnie...
Ciąg
Dalszy nastąpi...
Postanowiłam że decyzja o tym czy zaczne ciągnąć to opowiadanie zalerzeć będzie od ilości komentarzy i ich treści.
[Stefan:]
Stałem właśnie nad ciałem Eleny
obwiniając się za jej śmierć powinienem to ja pierwsza wyciągnąć
a przeze mnie teraz umrze pamiętam jak powiedziała mi ze nigdy nie
zechce być taka jak ja dlatego wiedziałem że nie zechce dokończyć
przemiany.
Retrospekcja: 1
właśnie wychodziłam z łazienki .
Gdy weszłam do swojego pokoju ujrzałam Damona który przyniósł mi
naszyjnik, który dostałam od Stefana myślałam ze go zgubiłam
lecz nim mi go oddal wyznał mi coś czego po nim się nie
spodziewałam.
Kocham cie Eleno i dlatego nie
mogę być egoistą a ty nie możesz tego wiedzieć nie zasługuje
na ciebie ale mój brat tak szkoda że to zapomnisz ale musisz.
Retrospekcja: 2
Skończyłam właśnie rozmawiać z
boni przez telefon i czekałam na rodziców którzy mieli mnie
odebrać z imprezy gdy nagle zaczepił mnie bardzo przystojny
mężczyzna gdy tylko go ujrzałam poczułam jak miękną mi kolana a
serce przyspiesza był wysokim brunetem o błękitnych oczach i
cudownym uśmiechu.
-Katherine
Nie... Ja... Jestem Elena
Ty... Po prostu wyglądasz
jak... . Przepraszam po prostu bardzo mi kogoś przypominasz. Jestem
Damon.
Nie żebym chciała być
niegrzeczna czy coś Damon. Ale to trochę przerażające że jesteś
tutaj na takim pustkowiu.
To może też coś powiesz na
ten temat, bo jesteś tutaj całkiem sama.
To Mystic Falls. Nigdy nic
złego się tutaj nie zdarzyło. Ponuciłam się ze swoim
chłopakiem.
O co? Jeśli można spytać?.
O życie, o przyszłość. On
ma już wszystko rozplanowane.
A ty tego nie chcesz?
Nie wiem czego chce.
To akurat nie jest prawda.
Pragniesz tego czego chce każdy...
Czego? Tajemniczego
nieznajomego który zna wszystkie odpowiedzi?
Cóż powiedzmy, ze jestem już
na tym świecie od jakiegoś czasu i dowiedziałem się tego i
owego.
Więc Damonie... Powiedz mi
Czego pragnę?
Pragniesz miłości która bez
reszty cię pochłonie, pragniesz namiętności i przygody, a nawet
odrobiny niebezpieczeństwa.
A czego ty pragniesz?
Ja... Chce żebyś odnalazła
wszystko czego szukasz. Ale teraz chce byś zapomniała ze to się
w ogóle zdarzyło Nie chce żeby
ludzie już wiedzieli ze jestem w mieście. Dobranoc. Eleno.
-
[Elena:]
Gdy otworzyłam oczy ujrzałam
Stefana stojącego nade mną a po policzkach płynęły mu
pojedyncze łzy.
Stefan? Co się stało gdzie ja
jestem?
W kostnicy Eleno ty... Nie
zdążyłem wyciągnąć cie na czas... - powiedział spuszczając
wzrok
Stefanie gdzie on jest ? Gdzie
Damon? - zapytałam co trochę go zdziwiło
Eleno mowie ci ze będziesz
wampirem a ty pytasz o niego? - krzykną
Tak. Muszę wiedzieć gdzie on
jest?
Co? nie sądzisz ze mamy
poważniejsze zmartwienia
Nic nie rozumiesz Stefanie –
powiedziałam nagle do pomieszczenia wpadł Damon
Elena! - krzykną
Damon! - krzyknęłam na jego
widok po czym podbiegłam i rzuciłam mu się w ramiona przytulając
go i cicho płacząc
Ci... spokojnie... już nie płacz
wszystko będzie porządku... - mówił wciąż trzymając mnie w
ramionach i pocieszając mnie
Nie dlatego płaczę –
powiedziałam troszkę odsuwając się od niego spojrzałam
porozumiewawczo mu w oczy i gładząc dłonią jego policzek
powiedziałam – straciliśmy tyle czasu
Zaraz chwila o czym ty mówisz? -
zapytał
Pamiętam Damonie, pamiętam
wszystko – wykrzyknęłam – A i jeszcze jedno – powiedziałam
po czym go spoliczkowałam – Dlaczego, dlaczego wymazałeś mi te
wspomnienia – krzyczałam - To ty byłeś pierwszy.
Musiałem Eleno, musiałem to
zrobić. Jeszcze nikogo tak nie kochałem jak ciebie ale to nie był
odpowiedni czas byś o tym wiedziała.
Nieodpowiedni czas co ty bredzisz.
Hhm... czy mogę wiedzieć co tu
się dzieje – wtrącił Stefan
NIE !!! - obydwoje krzyknęliśmy
do Stefana lecz gdy ujrzałam jego wyraz twarzy dodałam - Potem ci
wyjaśnię Stefanie na razie chodźmy z stąd chce wrócić do domu.
Puki jeszcze żyję.
Będziesz żyć jeszcze długo
Eleno zobaczysz znajdziemy sposób byś nie stała się taka jak my.
- powiedział Stefan
Sposób ! Nie ma żadnego sposobu
albo pijesz krew albo umierasz a ja nie pozwolę jej umrzeć tak jak
ty. miałeś ja chronić a pozwoliłeś umrzeć i to niby ma być ta
twoja miłość.
Damonie przestań Stefan zrobił
to, bo kazałam mu wyciągnąć najpierw Matta.
Co?! I ty kretynie jej
posłuchałeś!. - krzyczał Damon który szarpał się ze Stefanem
Skończcie to zachowujecie się
jak dzieci!!!. - krzyknęłam rozdzielając ich
[Stefan:]
Chodź odwiozę cię –
powiedziałem po czym wziąłem Elenę za rękę i poprowadziłem do
samochodu mijając po drodze Damona. Jadąc do domu Eleny przez całą
drogę obydwoje milczeliśmy ja zastanawiałem się wciąż co mila
znaczyć ta scena w kostnicy. I Zdawałem sobie wciąż pytanie CO
MIĘDZY NIMI TAKIEGO ZASZŁO? Że to najpierw w jego ramiona wpadła.
Po telefonie Eleny byłem pewien że
już nigdy nie będę mógł być przy niej, już nie usłyszę jej
głosu, nie poczuje jej dotyku, zapachu, już nigdy nie zasmakuje jej
ust gdyż Elena dokonała już wyboru wybrała Stefana to z nim
postanowiła spędzić resztę swojego życia a ja miałem odejść,
byłem pewien że to koniec naszej historii lecz był to dopiero
początek tego co wkrótce miało się wydarzyć...
Wkrótce Blog Zostanie OTWARTY